Wybrane pomniejsze inicjatywy:

Zawleczenie przez człowieka jest jedną z głównych przyczyn pojawiania się w środowisku gatunków obcych. Wśród polskiej herpetofauny obecnie największy problem stanowią żółwie ozdobne, czyli różne podgatunki Trachemys scripta, które są licznie spotykane zwłaszcza w większych miastach. Wypuszczane do zbiorników wodnych przez nieodpowiedzialnych hodowców od lat stanowią już niemal stały element miejskiej fauny (pierwsze udokumentowane obserwacje pochodzą z 1995 r.) i obecnie w Polsce gatunek ten jest uznany za inwazyjny. Problem ten nie znika nawet pomimo wprowadzenia ograniczeń w handlu i hodowli tymi zwierzętami, ponieważ raz wypuszczone żółwie potrafią przeżyć  w naszych warunkach wiele lat. I chociaż nie udokumentowano jeszcze udanych lęgów, to znane są już przypadki składania jaj przez samice i nie można całkowicie wykluczyć istnienia stabilnych, rozmnażających się populacji, zwłaszcza że zmiany klimatyczne dodatkowo temu sprzyjają. Żółwie ozdobne wpływają negatywnie na środowisko poprzez konkurencję z naszym rodzimym żółwiem błotnym (w miejscach, gdzie mogą występować oba te gatunki), drapieżnictwo (wpływ na ryby oraz płazy) oraz jako wektor patogenów i pasożytów. 

We Wrocławiu największe skupisko żółwi znajduje się w Fosie Miejskiej, chociaż są one obserwowane także w innych zbiornikach. Aby uzupełnić wieloletnie obserwacje prowadzone z brzegów Fosy, w okresie od maja do października 2018 r. przeprowadziliśmy pilotażowy projekt, którego celem była szczegółowa inwentaryzacja Fosy, wraz z próbą znakowania znalezionych osobników. Po uzyskaniu zgody Zarządu Zieleni Miejskiej przeprowadzaliśmy kontrole polegające na poruszaniu się po Fosie Miejskiej pontonem i obserwacje bezpośrednio z wody. Sprawdziliśmy również wyspę znajdującą się na Fosie pod kątem ewentualnych lęgów.  W trakcie kontroli potwierdziliśmy, że w Fosie nadal występują żółwie ozdobne. Liczba osobników obserwowana w trakcie jednorazowej kontroli nie przekroczyła 10 osobników. Niestety ze względu na płochliwość żółwi nie udały się próby ich złapania i znakowania, nie było więc możliwe określenie, jak dużą część stanowiły ponowne obserwacje tych samych osobników. Nie da się więc także precyzyjniej oszacować wielkości populacji, możemy jedynie określić, na podstawie liczby osobników obserwowanych w trakcie jednej kontroli, minimalną liczbę żyjących w Fosie żółwi. Nie stwierdziliśmy prób składania jaj. Pilotaż ten pokazał potrzebę prowadzenia dalszych badań. Aby efektywnie zinwentaryzować całą populację konieczne byłoby zainstalowanie pułapek, które umożliwią odłów i indywidualne oznakowanie żółwi. Chcielibyśmy przeprowadzić taki projekt w przyszłości, o ile tylko nasze zasoby, zarówno finansowe, jak i „ludzkie”  (takie działania są czasochłonne i wymagają zaangażowania wielu osób) nam na to pozwolą.

Dodatkowo chcielibyśmy wprowadzić długofalowe rozwiązania, które pozwoliłyby na stałe usunięcie żółwi ze środowiska. Sygnalizowaliśmy potrzebę izolacji i stworzenia  azylu (zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE nr 1143/2014) w Urzędzie Miasta i obecnie monitorujemy tą kwestię, w oczekiwaniu na wprowadzenie szczegółowych przepisów krajowych w tym zakresie.

Media o nas | My w mediach